Burza

 

To sobie wreszcie na ulice miast

potokiem kropli - myśli opadam

i błyskawic.

Uśpionych ze snu gromkim echem wyrywam

i jaśnieję raz po raz.

 

To sobie wreszcie lustrzanym odbiciem świateł

w kałużach zapadam

i latarniach.

Nieśpiących w marzenia przyzywam

i milknę.

 

 

 

 

Copyright Claudia Daniel. Wszystkie prawa zastrzeżone.